Krzyżyk zamykający popup
Webinar: Rozporządzenie PPWR – rewolucja w opakowaniach Czytaj więcej

CBAM co to jest – pytanie, które od początku 2026 roku zadają sobie tysiące polskich importerów. Od 1 stycznia mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji dwutlenku węgla przestał być projektem politycznym i stał się rynkową rzeczywistością. Ceny stali i cementu już reagują – i to wyraźnie.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak działa unijne cło węglowe i kogo obejmuje?
  • Jak bardzo wzrosną ceny stali, cementu i aluminium przez CBAM?
  • Jakie są realne skutki inflacyjne mechanizmu dla polskiej gospodarki?

CBAM – co to jest i skąd się wziął?

Mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji dwutlenku węgla – znany pod angielskim skrótem CBAM – to instrument wchodzący w skład pakietu legislacyjnego Fit for 55, który zakłada ograniczenie unijnych emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku względem poziomu z 1990 roku. Jego praktyczny cel jest prosty. Ma wyrównać szanse między producentami działającymi na terenie Unii – obciążonymi kosztami systemu handlu emisjami EU ETS – a importerami z krajów, gdzie podobne wymagania nie istnieją. Bez tego mechanizmu każda tona dwutlenku węgla zaoszczędzona w Europie generowałaby ok. 0,19 tony emisji uciekłej za granicę. CBAM odwraca ten efekt, bo importerzy zaczynają wybierać dostawców o niższym śladzie emisyjnym.

Mechanizm obejmuje sześć kategorii produktów:

  • cement,
  • żelazo i stal,
  • aluminium,
  • nawozy,
  • energię elektryczną,
  • wodór.

Łącznie 303 pozycje stanowiące ok. 3 proc. całego importu Unii Europejskiej. Faza przejściowa, podczas której obowiązywało jedynie raportowanie emisji bez opłat finansowych, zakończyła się wraz z końcem 2025 roku. Od 1 stycznia 2026 roku importerzy muszą kupować i umarzać certyfikaty CBAM odpowiadające emisjom wbudowanym w sprowadzane towary.

Jak naliczane są opłaty CBAM?

Importer sprowadzający towary objęte regulacją musi wykazać ilość dwutlenku węgla wyemitowanego podczas ich produkcji – tzw. emisje wbudowane. Za każdą tonę przysługuje obowiązek zakupu certyfikatu CBAM. Koszty wylicza się według uproszczonej formuły: emisje wbudowane pomniejsza się o wolną alokację (w 2026 roku wynoszącą 97,5 proc. benchmarku) oraz o cenę dwutlenku węgla zapłaconą już w kraju eksportera – a następnie mnoży przez cenę certyfikatu CBAM, bezpośrednio powiązaną z cenami uprawnień na aukcjach EU ETS.

Cena uprawnień EUA wynosiła w 2025 roku ok. 75 EUR/t. Prognozy zakładają dalszy wzrost: ok. 130 EUR do 2030 roku i blisko 200 EUR do 2035 roku. To właśnie te liczby decydują o tym, jak mocno CBAM uderzy w ceny materiałów importowanych do Europy. Istotna komplikacja pojawia się przy dostępności danych emisyjnych. Gdy importer nie dysponuje zweryfikowanymi informacjami od producenta, stosowane są wartości domyślne ustalane przez Komisję Europejską – i są one z reguły wyższe od rzeczywistych. Dla przykładu: koszt CBAM przy certyfikacji 100 ton stali przy wartościach domyślnych wynosi ok. 11 375 EUR, a przy danych rzeczywistych – ok. 8 127 EUR (przy cenie uprawnień 70 EUR/t). Różnica sięga ponad 40 proc., a większość rynku w 2026 roku działa właśnie na wartościach domyślnych.

Ceny stali – sektor, który odczuwa CBAM najmocniej

Żelazo i stal ponoszą ok. 75 proc. łącznych kosztów całego mechanizmu. Pierwsze tygodnie 2026 roku przyniosły natychmiastowe reakcje rynkowe: blacha walcowana na gorąco w Europie Północnej zdrożała o ok. 3,5 proc. już w styczniu, a pręty zbrojeniowe we Włoszech i Europie Północnej o ok. 5 proc. Uczestnicy rynku wprost wskazują CBAM jako główny motor tych podwyżek, zwłaszcza w kontekście importu z Turcji i Azji.

Zmiana jest głębsza niż sama korekta ceny. Wiele ofert rynkowych prezentowanych jest już w formule uwzględniającej koszty CBAM na poziomie ok. 600–620 EUR za tonę blachy walcowanej, co praktycznie likwiduje tradycyjną przewagę cenową importu wobec produkcji europejskiej. Niektórzy handlowcy zrezygnowali z kwotowania w formule CIF/CFR ze względu na potencjalnie bardzo wysokie wartości domyślne stosowane do rozliczeń.

Długoterminowe prognozy są jeszcze bardziej wymowne. Import blachy walcowanej z Indii może generować koszty certyfikatów odpowiadające 80 proc. wartości produktu do 2030 roku – dla identycznego towaru z USA ten wskaźnik wynosi zaledwie 6 proc. Indyjscy eksporterzy stali i aluminium mogą być zmuszeni do obniżenia cen o 15–22 proc., by utrzymać dostęp do unijnego rynku.

Ceny cementu i aluminium – branże pod presją CBAM

CBAM dotknął cement ze szczególną siłą – nie przez skalę importu, ale przez strukturę tego produktu. Niska wartość jednostkowa w połączeniu z wysoką intensywnością emisji tworzy kombinację wyjątkowo niekorzystną dla importerów. Szacunki wskazują, że do 2035 roku koszty certyfikatów mogą wynieść nawet 150 proc. wartości sprowadzanego cementu. W efekcie, na początku 2026 roku wolumeny importu cementu gwałtownie spadły – wielu nabywców całkowicie rezygnuje z dostawców spoza Unii, a niezweryfikowane importy obciążane są opłatami rzędu 70–80 EUR za tonę. Producenci unijni na razie utrzymują stabilne ceny cementu, lecz wiosenne ożywienie popytu może to zmienić.

Aluminium reaguje łagodniej ze względu na wyższą wartość jednostkową i niższą intensywność emisji – koszty CBAM szacowane są tu na ok. 9 proc. wartości importu do 2035 roku. Mimo to europejska premia duty-paid wzrosła o ok. 20 USD za tonę (6–8 proc.) od końca 2025 roku, a rynek zaczął uwzględniać tzw. premię węglową w wycenach aluminium z krajów trzecich. Podwyżki objęły też profile i systemy fasadowe produkowane w Unii, które korzystają z importowanych półproduktów.

Skutki inflacyjne CBAM – groźne sektorowo, umiarkowane ogólnie

Wbrew intuicji, zagregowany wpływ CBAM na inflację w Europie oceniany jest jako niewielki. Komisja Europejska w prognozach gospodarczych na jesień 2025 roku stwierdziła, że wdrożenie mechanizmu ma mieć zaniedbywalny wpływ na inflację w krótkim okresie. Wynika to z bardzo stopniowego wycofywania darmowych uprawnień EU ETS – w 2026 roku wycofanych zostaje zaledwie 2,5 proc., co przekłada się na wzrost kosztów węglowych dla przemysłu o ok. 1 EUR za tonę dwutlenku węgla. Capital Economics potwierdza, że mechanizm nie będzie miał istotnego wpływu na politykę monetarną.

Jak wskazują badania Komisji Europejskiej (modelowanie makroekonomiczne z 2025 roku), wzrosty cen produktów powiązanych z CBAM wyniosą w 2030 roku w większości sektorów zaledwie 0,02–0,06 proc. Analizy OECD wskazują natomiast, że łączny wpływ całego pakietu reform ETS na PKB Unii to -0,29 proc. – identyczny z CBAM lub bez niego. Mechanizm zmienia więc nie ogólny rozmiar kosztu, lecz jego rozkład: chroni sektory bezpośrednio objęte kosztem nieznacznego obciążenia przemysłu rafineryjnego.

W Polsce CBAM dotyka bezpośrednio ponad 10 000 podmiotów importujących towary objęte mechanizmem. Wzrost cen stali i cementu przełoży się na wyższe koszty budownictwa, a szacowany wzrost kosztów produkcji sprzętu AGD o 5–10 proc. Jednocześnie Polska może generować od 0,4 do 0,8 mld EUR przychodów z tytułu CBAM w 2030 roku.

CBAM a polska gospodarka – perspektywa długoterminowa

Mechanizm nie kończy się na obecnych sześciu kategoriach. W grudniu 2025 roku Komisja Europejska zaproponowała rozszerzenie od 1 stycznia 2028 roku na ok. 180 dodatkowych produktów przetworzonych – głównie o wysokiej zawartości stali i aluminium (średnio 79 proc.). Wśród nowych kategorii znajdą się:

  • części samochodowe,
  • maszyny,
  • sprzęt rolniczy,
  • grzejniki przemysłowe,
  • artykuły gospodarstwa domowego.

Rozszerzenie ma zwiększyć przychody z certyfikatów o 23 proc. i wygenerować ok. 500 mln EUR dodatkowych wpływów do 2030 roku.

CBAM wywołuje też napięcia geopolityczne. Rosja złożyła formalną skargę do WTO w maju 2025 roku, Chiny ostrzegają przed odwetem, a Indie i RPA kwestionują zasadność mechanizmu z perspektywy historycznej niesprawiedliwości klimatycznej. Jednocześnie Wielka Brytania, Kanada, Australia i Norwegia planują lub wdrażają własne wersje tego instrumentu.

Firmy, które wcześniej zabezpieczą ekspozycję na koszty certyfikatów i uzyskają zweryfikowane dane emisyjne od dostawców, zyskają wyraźną przewagę. Raportowanie ESG i ślad węglowy przestają być wyłącznie obowiązkiem regulacyjnym – stają się instrumentem zarządzania kosztami w łańcuchu dostaw. Przedsiębiorstwa objęte CSRD już gromadzą dane emisyjne, które mogą służyć dokładnie temu celowi.

NAJWAŻNIEJSZE WNIOSKI

NAJWAŻNIEJSZE WNIOSKI

  1. Ceny stali i cementu już reagują na CBAM – w pierwszych tygodniach 2026 roku blacha walcowana na gorąco podrożała o 3,5–6 proc., a import cementu wyraźnie wyhamował, co wskazuje, że mechanizm działa zgodnie z założeniami.
  2. Ogólny wpływ inflacyjny pozostaje ograniczony w krótkim okresie, bo wycofywanie darmowych uprawnień ETS jest rozłożone na lata 2026–2034 – prawdziwe obciążenie cenowe uwidoczni się dopiero w drugiej połowie dekady.
  3. Rozszerzenie CBAM od 2028 roku na produkty przetworzone zmieni rachunek dla wielu kolejnych branż – firmy, które wcześniej zbudują przejrzystość emisyjną w łańcuchu dostaw, unikną ryzyka kosztowego i regulacyjnego.

FAQ

CBAM to mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji dwutlenku węgla, który od 1 stycznia 2026 roku nakłada opłaty na import towarów wysokoemisyjnych do UE. W Polsce dotyczy ponad 10 000 podmiotów importujących cement, stal, aluminium, nawozy, energię elektryczną lub wodór.

Każdy taki importer musi kupować certyfikaty CBAM pokrywające emisje wbudowane w sprowadzane produkty. Brak certyfikatów grozi sankcjami finansowymi, dlatego wdrożenie procedur raportowych i weryfikacja danych emisyjnych od dostawców są pilnym zadaniem dla każdej firmy importującej objęte kategorie towarów.

Wpływ CBAM na ceny stali jest już widoczny – w styczniu 2026 roku blacha walcowana na gorąco zdrożała o ok. 22 EUR za tonę, a pręty zbrojeniowe o 20–40 EUR za tonę. Stal to sektor ponoszący ok. 75 proc. łącznych kosztów całego mechanizmu.

Do 2030 roku import stali z Indii może generować koszty certyfikatów sięgające nawet 80 proc. wartości towaru, co praktycznie eliminuje tradycyjną przewagę cenową importu z Azji wobec produktów europejskich.

Bezpośredni wpływ inflacyjny CBAM na poziomie ogólnogospodarczym jest oceniany jako bardzo ograniczony. Komisja Europejska wskazuje, że efekty inflacyjne w krótkim okresie będą zanedbywalne, głównie dlatego, że wycofywanie darmowych uprawnień ETS jest bardzo stopniowe – zaledwie 2,5 proc. w 2026 roku.

Odczuwalny będzie jednak wzrost cen w budownictwie i przemyśle, gdzie stal, cement i aluminium stanowią istotny składnik kosztów. Konsument końcowy poczuje podwyżki pośrednio – np. przez wyższe koszty inwestycji budowlanych.

Najskuteczniejszą metodą obniżenia kosztów CBAM jest uzyskanie zweryfikowanych danych emisyjnych bezpośrednio od producenta. Stosowanie domyślnych wartości emisji ustalanych przez Komisję Europejską jest znacznie droższe – dla 100 ton stali różnica może wynosić ponad 3 000 EUR.

Warto też weryfikować, czy eksporter zapłacił już cenę za emisje w swoim kraju – taka kwota podlega odliczeniu od podstawy naliczenia certyfikatu. Firmy, które wcześnie zainwestują w transparentność emisyjną swojego łańcucha dostaw, uzyskają trwałą przewagę kosztową.

Akademia ESG_Logo
Akademia ESG to największa w Polsce baza wiedzy o ESG. Inspirujemy do wdrażania zrównoważonych praktyk, stając się miejscem pierwszego wyboru dla każdego, szukającego najlepiej przygotowanych informacji na temat ESG. E-mail: a.mrozek@akademiaesg.pl
Napisz do nas