Świadomość ekologiczna rośnie, ale portfele nie nadążają za zmianami. Najnowsze badanie pod nazwą „Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza?” przeprowadzone przez Fundację More in Common Polska, Polski Alarm Smogowy i agencję Profeina ujawnia paradoks polskiej transformacji energetycznej – potrafimy wskazać źródła smogu, ale miliony gospodarstw nie mogą pozwolić sobie na wymianę starych pieców.
Badanie „Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza?” przeprowadzone przez Fundację More in Common Polska, Polski Alarm Smogowy i agencję Profeina pokazuje, że 57 proc. Polaków prawidłowo identyfikuje spalanie węgla w domowych kotłach jako główne źródło smogu. Dodatkowo 22 proc. dostrzega problem spalania drewna, a 18 proc. wskazuje na pellet.
Bariera finansowa blokuje zmiany
Ponad 2,5 miliona polskich gospodarstw domowych nadal ogrzewa się starymi piecami. Główną przeszkodą w ich wymianie są koszty modernizacji. Anna Dworakowska z Polskiego Alarmu Smogowego podkreśla, że przyszłość walki ze smogiem zależy od przystępności programów pomocowych. Ważne jest, co stanie się z programem „Czyste Powietrze”, który znalazł się w głębokim kryzysie.
Spór o model dotacji
Niemal połowa respondentów (45 proc.) opowiada się za powszechnym dostępem do dotacji, niezależnie od dochodów. Jedna trzecia (34 proc.) uważa, że pomoc powinna trafiać wyłącznie do osób w trudnej sytuacji materialnej. Zuzanna Szybista z agencji Profeina nie ma wątpliwości, że tylko skuteczny program dotacyjny zagwarantuje trwałą poprawę jakości powietrza.
Zaledwie 7 proc. badanych wierzy, że węgiel pozostanie głównym paliwem grzewczym. Przyszłość, zdaniem 40 proc., należy do urządzeń elektrycznych, w tym pomp ciepła (23 proc.). Co piąty Polak przyznaje jednak, że nie potrafi przewidzieć, jak będziemy ogrzewać domy za kilka lat.
Badanie przeprowadzono na próbie 2,4 tys. Polaków.