Krzyżyk zamykający popup

Decyzja Stanów Zjednoczonych o wycofaniu się z Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu to wydarzenie bez precedensu. Po raz pierwszy w historii mocarstwo gospodarcze całkowicie opuszcza międzynarodowy system współpracy klimatycznej, który przez trzy dekady wyznaczał standardy globalnych działań na rzecz ochrony klimatu.

Administracja Donalda Trumpa przedstawiła listę 66 organizacji i porozumień międzynarodowych, z których Stany Zjednoczone zamierzają wystąpić. W uzasadnieniu wskazano, że wymienione podmioty prowadzą – według oceny Białego Domu – działania sprzeczne z interesami kraju. Wśród nich znalazły się instytucje odpowiedzialne za globalną politykę klimatyczną, takie jak Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC), Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) oraz Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN).

Według przedstawicieli administracji wymienione organizacje forsują radykalną politykę klimatyczną, rozwijają mechanizmy globalnego zarządzania oraz realizują programy ideologiczne, które ograniczają suwerenność USA i osłabiają ich konkurencyjność gospodarczą. Sekretarz stanu Marco Rubio stwierdził, że wycofanie się oznacza zakończenie finansowania globalistycznych biurokratów działających – jak określił – przeciwko interesom obywateli amerykańskich.

Wyjście z systemu, który trwa od trzech dekad

Najbardziej kontrowersyjnym elementem decyzji jest opuszczenie UNFCCC – porozumienia zawartego w 1992 roku, które jest rdzeniem międzynarodowej współpracy klimatycznej. W jego ramach odbywają się konferencje klimatyczne COP, funkcjonują zasady raportowania emisji gazów cieplarnianych, mechanizmy finansowania działań klimatycznych oraz wspólne procedury reagowania na skutki zmian klimatu. Stany Zjednoczone przystąpiły do konwencji za prezydentury George’a H.W. Busha jako pierwsze państwo wysoko rozwinięte. Teraz jako pierwsze całkowicie z niej rezygnują.

Decyzja niesie za sobą konkretne konsekwencje finansowe. Stany Zjednoczone odpowiadały za około 21 proc. podstawowego budżetu UNFCCC. W ubiegłym roku wpłaciły składkę wynoszącą 7,2 miliona euro oraz uregulowały zaległości z poprzednich lat. Po ogłoszeniu wycofania się administracji Trumpa część luki finansowej pokrył z własnych środków były burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg, jednak – jak zauważają eksperci – indywidualne działania nie mogą zastąpić zaangażowania państwa o takiej skali oddziaływania.

„Strategiczny błąd o dalekosiężnych skutkach”

Jak wskazuje portal Rzeczpospolita, środowiska eksperckie oceniają posunięcie Białego Domu jako fundamentalny błąd w polityce międzynarodowej. David Waskow, dyrektor World Resources Institute US, określił decyzję jako strategiczny błąd, który pozbawia USA wpływu na kształtowanie globalnych reguł bez zapewnienia wymiernych korzyści. Eksperci Instytutu Zielonej Gospodarki wskazują, że wyjście z UNFCCC ma znacznie poważniejsze konsekwencje niż wcześniejsze opuszczenie Porozumienia Paryskiego.

Analitycy podkreślają, że nie chodzi o rezygnację z pojedynczego zobowiązania, lecz o faktyczne opuszczenie całej architektury globalnej polityki klimatycznej. Ich zdaniem decyzja osłabi skuteczność międzynarodowych działań, choć prawdopodobnie nie doprowadzi do całkowitego załamania systemu współpracy. To wyraźny sygnał, że odejście Stanów Zjednoczonych od multilateralizmu i wspólnej odpowiedzialności za wyzwania o charakterze planetarnym.

Warto dodać, że od początku drugiej kadencji Donald Trump wycofał USA także ze Światowej Organizacji Zdrowia oraz Rady Praw Człowieka ONZ. Decyzja o opuszczeniu UNFCCC wpisuje się w konsekwentną strategię ograniczania obecności Stanów Zjednoczonych w międzynarodowych strukturach i skupienia się na krajowej suwerenności decyzyjnej. Długofalowe skutki tego posunięcia dla globalnej polityki klimatycznej oraz pozycji USA na arenie międzynarodowej dopiero będą widoczne w przyszłości.

Zespół_Akademia ESG_Marta Maj
Od ponad 10 lat zajmuję się wszystkim, co związane z contentem. Moje doświadczenie w pracy dziennikarskiej i wrodzona ciekawość tworzą zgrany duet, który pozwala mi tworzyć artykuły, które przeczyta i laik, i ekspert. Dodatkowo zajmuję się korektą tekstów – przecinki, strzeżcie się! E-mail: m.maj@akademiaesg.pl
Napisz do nas